XXI wiek bez kredytów i pożyczek? To raczej wykluczone. W dobie rosnącej konsumpcji rośnie również zapotrzebowanie na fundusze wspierające rodzinne budżety. Najczęściej z usługami finansowymi kojarzone są tradycyjne banki. Jednak dane podane przez Komisję Nadzoru Finansowego nie pozostawiają złudzeń. W 2013 liczba tradycyjnych placówek bankowych spadła o 100.


Na kurczenie się rynku tradycyjnej bankowości wpływ miały nie tylko fuzje banków, ale także znaczący spadek transakcji, gdyż niestety nie wszyscy mogą pozwolić sobie na produkty bankowe typu kredyt gotówkowy, obarczone wieloma rekomendacjami. Dlatego coraz większa popularnością cieszą się produkty pozabankowe zwane chwilówkami lub kredytami chwilowymi.

Chwilówki udzielane są przez różnego rodzaju instytucje pozabankowe. Najczęściej postrzegane są (zresztą niesłusznie), jako pieniądze na podbramkowe sytuacje. Jednak większość Polaków deklaruje, iż pieniądze z chwilówek przeznacza nie tylko na łatanie dziur w budżecie, ale także na własne rozrywki, a z pożyczek pozabankowych korzystają, gdyż są łatwiejsze do uzyskania. To fakt, że procedura ich przyznawania ograniczona jest do minimum. Większość tego typu instytucji nie wymaga dokumentów potwierdzających dochody czy w ogóle zatrudnienie. Wystarczy dowód osobisty oraz bezpośredni, telefoniczny lub internetowy kontakt z placówką udzielająca chwilówek. Pożyczki tego typu są nieco droższe niż te udzielane przez tradycyjne banki. Nie można się temu dziwić, gdyż instytucja pozabankowa wykazuje się dużo większym zaufaniem do klienta, udzielając mu chwilówki bez wszystkich stosowanych przez banki formalności. Są jednak firmy takie jak Vivus, Filarum czy też AlfaKredyt, które nowym klientom oferują darmowe pożyczki, tzn. bez dodatkowych opłat. Chociaż można chwilówki nazwać drogimi, to jak szacują specjaliści zapotrzebowanie na tego typu pożyczki wciąż rośnie i będzie rosło.

Obecnie wartość rynku chwilówek kształtuje się na poziomie 5 mld złotych (dane Związku Firm Pożyczkowych). To właśnie na taką kwotę Polacy są zadłużeni w różnego rodzaju instytucjach pozabankowych. Wyraźnie widać, że rynek ten rozwija się. W roku poprzednim kwota zadłużenia Polaków sięgała 3,75 mld. W pierwszym kwartale roku 2014 z tego typu pożyczek skorzystało ok. 500 tys. osób. Średnia pożyczka wynosiła zaś ok. 860 zł. Analitycy finansowi mają pewność, że kolejne lata nie zatrzymają rozwoju tego rynku. Być może rozwój rynku chwilówek zostanie nieco spowolniony (konkurencja) jednak absolutnie nie zostanie on zatrzymany, a same chwilówki nie stracą na popularności. W jakim kierunku będzie się rozwijał rynek chwilówek? To już uzależnione jest od potrzeb klientów, bo to głównie oni wpływają na ostateczny kształt tego rynku.

Pierwsze chwilówki udzielane były bezpośrednio w placówkach i obejmowały raczej niewielkie kwoty. Obecnie konkurencja na rynku chwilówek jest tak duża, a rozwój samego rynku tak dynamiczny, że firmy, które ich udzielają, muszą stoczyć nie lada bój o klienta. Dlatego firmy pożyczkowe konkurują już nie tylko w zakresie ceny dostarczanych klientom usług, ale także pod względem szybkości dostarczania tychże usług. Stąd też rynek pożyczek chwilowych ukierunkowany jest obecnie na placówki wirtualne, które dostarczają niezbędnych klientom rozwiązań finansowych szybko, skutecznie i praktycznie od ręki. Według analityków ponad połowa pożyczek chwilówek udzielana jest obecnie online. Firmy pożyczkowe, które pozostały przy standardowej, placówkowej obsłudze, niestety nie będą miały szans w boju o klienta, jeśli nie przeniosą swoich usług do sieci telefonicznej oraz internetowej. Bo właśnie te dwa kanały sprzedażowe są źródłem największej liczby potencjalnych klientów.

Skąd jeszcze bierze się ta popularność? Z pewnością nie bez znaczenia pozostają przekazy reklamowe w tradycyjnych mediach (tzw. ATL), a co za tym idzie, większa świadomość społeczeństwa. Firmy udzielające chwilówek nie są już postrzegane negatywnie, jako "lichwiarskie", a wręcz przeciwnie, jako profesjonalne i rzetelne. Polacy sięgający po pożyczki wskazują również na pozytywny w odbiorze charakter pożyczek – zróżnicowane kwoty, krótki okres spłaty, spłaty ratalne, szybka decyzja kredytowa. Doceniają także to, iż nie muszą spełniać wymagań stawianych przez tradycyjne.

Jak więc wyraźnie widać, rynek chwilówek ma się dobrze i zapewne będzie miał się jeszcze lepiej. Jest on po prostu odpowiedzią na zapotrzebowanie klientów, którzy doceniają wygodę, szybkość, bezproblemowość i łatwość uzyskania dodatkowych pieniędzy. Patrząc pod tym kątem na produkty finansowe tradycyjnych banków wyraźnie widzimy, że żaden bank nie jest w stanie sprostać takim oczekiwaniom klientów i przedstawić im produktów będących dobrą alternatywą dla chwilówek.