Lokata od wielu lat uważana jest za jedną z najbezpieczniejszych form lokowania oszczędności. Polacy, którzy z gruntu nie lubią ryzyka, sięgali po ten produkt bardzo chętnie i często. Jeszcze kilka lat temu lokaty stanowiły doskonałe źródło zysku. Wysokie oprocentowanie lokat sprawiało, że wiele osób chętnie deponowało w bankach pieniądze na lokatach.

Lokata to bardzo wygodny dla konsumenta produkt. Ze strony klienta jest ona praktycznie bezobsługowa. Klient deponuje środki na lokacie. Bank w zamian zobowiązuje się do wypłacenia klientowi kwoty mu powierzonej wraz z odsetkami. Odsetki stanowią zysk z lokaty, który trafia do klienta. Lokaty są produktami terminowymi. Oznacza to, że zawiera są na pewien czas. Długość lokaty wynosi od kilku dni do kilku lat. Klient otrzymuje odsetki dopiero w chwili, gdy minie wyznaczony termin lokaty. Wcześniej możliwa jest jedynie wypłata zdeponowanych środków, bez odsetek. Lokaty są bardzo bezpiecznym sposobem inwestowania. Objęte są ochroną Bankowego Funduszu Gwarancyjnego i nawet w przypadku, gdy bank straci płynność finansową lub upadnie, klient, który zdeponował środki nic nie traci.

Niestety w chwili obecnej inwestycja w lokaty, mimo że pewna, to nie jest już tak zyskowna. Samo oprocentowanie lokat z roku na rok spada, a dodatkowo zysk z lokat objęty został tzw. podatkiem Belki, czyli podatkiem od dochodów inwestycji kapitałowych. Podatek Belki wynosi obecnie 19% i znacząco pomniejsza zysk z lokat. Każde zarobione 100 zł zostaje pomniejszone o 19 zł, które "idzie" na rzecz państwa.

Właśnie zmniejszone zyski z lokat sprawiają, że Polacy coraz częściej rozglądają się za innymi formami inwestowania oszczędności. Mimo tego, że lokaty są nadal popularne, to wiele osób woli trzymać pieniądze w przysłowiowej "skarpecie", bo zyski są dla nich zbyt małe. Osoby, które nie decydują się na inne inwestycje po prostu zabierają swoje fundusze z banków. Na przestrzeni lutego-czerwca 2015 według danych NBP Polacy wycofali z banków 5,8 mld złotych, które dotychczas zdeponowane były na lokatach terminowych. Specjaliści z firmy Expander nie mają wątpliwości, że liczba ta będzie spadała. Szacują oni, że średnio przy lokatach półrocznych zysk kształtuje się obecnie na poziomie 1,63% w skali roku. To bardzo mało. Nietrudno więc zrozumieć osoby, które rezygnują z lokat. Poprzednia fala spadków w zakresie deponowania funduszy na lokatach miała miejsce w dwa lata wcześniej, w 2013 roku. Wówczas oprocentowanie lokat gwałtownie spadło, ze standardowych 5% do ok. 2,5%. W tamtym okresie Polacy wycofali z lokat ok. 20 mld.zł.

Obecnie standardowe oprocentowanie lokat wynosi 3%. Tylko oferty promocyjne (np. dla nowych klientów) mogą być nieco bardziej atrakcyjne i sięgać 4-5%. Te lokaty mogą się wydać bardzo kuszące jednak trzeba pamiętać, że najczęściej wiążą się z innymi zobowiązaniami np. założeniem konta w danym banku i że założone mogą zostać na max. 3 miesiące, przy czym oprocentowanie podawane jest w skali roku.

Analitycy finansowi spadków w zakresie inwestycji w lokaty doszukują się nie tylko w niskim oprocentowaniu. Wielu z nich podkreśla, że w ostatnim czasie prawdziwy boom przeżywają nieruchomości. Deweloperzy chwalą się rekordowymi wynikami sprzedaży, a sami Polacy chętnie inwestują w mieszkania na wynajem, będące źródłem stabilnego i wyższego niż z lokaty zysku.

Czy wobec niskiego oprocentowanie nadal warto inwestować w lokaty? Mimo tego, ze wielu Polaków odpowie "nie", warto rozważyć dalszą inwestycję w ten produkt. Warto tylko mądrze i rozsądnie wybierać lokaty, w które chcemy zainwestować. Dobrym sposobem na wybór najkorzystniejszej lokaty są porównywarki finansowe, dzięki którym uzyskamy zebrane w jednym miejscu oferty wszystkich lokat bankowych dostępnych aktualnie na rynku. Warto zwrócić uwagę na to, iż zazwyczaj dłuższy okres lokaty gwarantuje nam lepsze warunki. Przy dłuższej lokacie mamy także szansę na znacznie większe zyski. Wiąże się to jednak z dłuższym zablokowaniem pieniędzy. Jeśli nie możemy pozwolić sobie na przedłużającą się blokadę funduszy lub jeśli nie satysfakcjonuje nas zysk na poziomie kilku procent w skali roku, to lepiej jest poszukać innej formy inwestycji na rynku finansowym. Pamiętać jednak trzeba, ze wyższy potencjalny zysk to zazwyczaj większe ryzyko utraty części tudzież całego kapitału.